POLITYCZNA SZOPKA
Kołchozowe wiatry wieją,
„Mędrców” nam po świcie sieją.
Osadzają ich w urzędach,
No i w Cyrku w pierwszych rzędach.
No a w naszej boskiej kniei
Trzy się groźne bestie mocno okopały.
Mówią, że już zawsze
Będą nam władały.
Pierwsza, co nie rządzi,
Tylko kredytuje...
Wielką czarną dziurę
Zwierzakom funduje.
Druga – ta co była
I lejce oddała,
Żeby jej siostrzyczka
Las nasz zaorała.
Trzecia, co za stołki
Podpiera węgiełki,
Bo w niej prymat wiodą
Pazerne kukiełki.
I mniejszych bestyjek
Konglomerat cały,
Które ciut tym pierwszym
Władzy uszczypały...
Są i pretendenci,
Którym wkład pęcznieje,
A te stare krzyczą:
Jak to tak się dzieje?!
Trzeba ich natychmiast
Zdelegalizować,
Żeby dłużej trony
Dla siebie zachować!!!
Kołchozowe wiatry wieją,
Nawet diabły z nich się śmieją.
Mówią: gdy cyrograf z nami podpiszecie,
To, gdy was wywalą, do nas uciekniecie.
A w naszym piekiełku
Wieczny jest porządek
I jeden, choć ważny,
Prościutki obrządek:
Diabłu co dnia się kłaniacie,
Smołą frukta przepijacie,
Które żeście przytulili,
Gdyście jeszcze w lesie żyli.
Wiesław Hop
Pogórze Przemyskie, dnia 30.01.2026r.
https://bonito.pl/produkt/ostatni-rezerwista
https://bonito.pl/produkt/jastrzebie-nad-polonina-kryminal-bieszczadzki


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz