BOŻUŃCIU BŁYŚNIJ (część czwarta - ostatnia.
Bieszczady - Opowiadania współczesne Wiesław Hop (pisarz - Odział Rzeszowski ZLP)
Bieszczady. Opowiadania współczesne - na stronie prezentuję swoje opowiadania, artykuły, felietony, zdjęcia oraz zamieszczam informacje o wydanych książkach i sklepach, w których najtaniej można je kupić.
poniedziałek, 30 marca 2026
niedziela, 29 marca 2026
BOŻUŃCIU BŁYŚNIJ (część trzeci)
Zapraszam do lektury.
Ktoś powiedział, że to brzmi jak opowieść zasłyszana na ławeczce pod sklepem (humor i realizm) - i to jest największa siła tego opowiadania. Mam nadzieję, że tak jest.
BOŻUŃCIU BŁYŚNIJ (część 3/4)
Ale Alojzy, który był człowiekiem niezwykle ciekawskim i lubił wiedzieć, co w trawie piszczy, postanowił wykorzystać wizytę u kolegi i wyjaśnić sprawę u samego źródła. Znając Michała od dawna, wiedział, że po kilku głębszych puszczają mu hamulce i lubi wtedy z humorem opowiadać o tym, co normalnie, po trzeźwemu, wolałby zachować w głębokiej tajemnicy albo — gdy było to już niemożliwe — zwyczajnie przemilczeć, udając, że nic się nie wydarzyło.
sobota, 28 marca 2026
BOZUŃCIU BŁYŚNIJ (część druga)
Groźby te nie były bezpodstawne. Wiadomo było, że Aniela jest kobietą charakterną i narowistą — i gdy jej ktoś nadepnie na odcisk, potrafi się zemścić.
Kilka lat temu przekonał się o tym stary Ignac Babica, dawniej pierwszy „kogut” we wsi — który żadnej potrzebującej kobiecie nigdy nie odmówił — a gdy się postarzał, stał się niepoprawnym piwożłopem, powsinogą i zazdrosnym pleciuchem, który sam dobrego mięska już nie ugryzie, bo zębów nie ma, ale drugiemu żałuje.
piątek, 27 marca 2026
Jeżeli ktoś ma ochotę, zapraszam do lektury mojego opowiadania "Bożuńciu błyśnuij". Dzisiaj pierwsza część.
Bożuńciu błyśnij
— Dawniej to było dobrze. Nie taka bieda i dziadostwo jak teraz, gdy w całej wsi u żadnego gospodarza krowy nie zapoświadczysz, a pola, jak dzikie stepy, zarastają trawą i krzakami — mówiła Aniela Kalinowska, kobieta już dobrze po sześćdziesiątce, chociaż jeszcze postawna, jeszcze przyciągająca męskie oko na ulicy; ze śladami, co prawda, przemijającej już, ale nieprzeciętnej urody. — Wszystkie okoliczne góry były zasiane zbożem, a nadrzeczne błonia zasadzone burakami cukrowymi i tytoniem. W czasie żniw, gdzie okiem sięgnąć, jak wieś długa i szeroka, na polach stały pokopki żyta, pszenicy, jęczmienia i owsa. Bywało, że w pogodną noc poszliśmy z Michałem na pobliską Antochówkę czy Załazek, zabrali i znieśli do stodoły po jednym snopku z każdego pokopka... Śladu żadnego nie zrobiło. Trzy noce wystarczyły, żeby do szczytu założyć wszystkie sąsieki w naszej stodółce. I komu to przeszkadzało? My miały i ludziom nie brakowało...
— Racja, Aniela. Racja... Tak było — zgodził się z nią Alojzy Staroń, były traktorzysta z pegeeru w Dybowie, rówieśnik i dobry kolega Michała Kalinowskiego.
"Jastrzębie nad połoniną" - uogólniona opinia czytelników ze strony Empik
"Użytkownicy twierdzą, że książka jest wciągającym kryminałem silnie osadzonym w klimacie Bieszczad, gdzie autor świetnie oddaje atmosferę miejsca i buduje narastający niepokój. Część czytelników zauważa, że fabuła rozwija się powoli i pojawiają się powtarzające się opisy, lecz mimo to większość poleca lekturę."
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5165208/jastrzebie-nad-polonina
Tak mówią czytelnicy o mojej powieści "Przed wyrokiem" na stronie Empik:
"Użytkownicy twierdzą, że książka jest niezwykle wciągająca, autentyczna i poruszająca, oparta na prawdziwych wydarzeniach. Podkreślają rewelacyjne wykonanie lektora oraz moc emocji, jakie wywołuje historia, często wzbudzając żal i refleksję nad ludzkimi losami. Wielu recenzentów docenia także realistyczne oddanie realiów i atmosfery opisywanych wydarzeń. Ogólny ton opinii jest jednoznacznie pozytywny, z licznymi rekomendacjami."
https://www.empik.com/przed-wyrokiem-prawdziwa-historia-audiobook-hop-wieslaw,p1311453961,ebooki-i-mp3-p




