"Bieszczadzka sitwą" - to moja najnowsza powieść kryminalna, wydana przez Wydawnictwo CM w ramach cyklu KRYMINAŁY BIESZCZADZKIE w czerwcu br.
Bieszczady - Opowiadania współczesne Wiesław Hop (pisarz - Odział Rzeszowski ZLP)
Bieszczady. Opowiadania współczesne - na stronie prezentuję swoje opowiadania, artykuły, felietony, zdjęcia oraz zamieszczam informacje o wydanych książkach i sklepach, w których najtaniej można je kupić.
niedziela, 7 czerwca 2026
środa, 27 maja 2026
BIESZCZADZKA SITWA
Tak będzie wyglądać okładka mojej nowej powieści kryminalnej, która jest kontynuacją przygód głównego bohatera "Jastrzębi nad połoniną".
Przyjemności pisania, ale i ciężka praca przynoszą efekty.
Na stronie Wydawnictwa CM pojawiła się taka oto zapowiedź:
"Wiesław Hop, Bieszczadzka sitwa
niedziela, 24 maja 2026
Brązowy Krzyż Zasługi
za działalność na rzecz kultury.
Moja działalność polega głównie na pisaniu powieści, opowiadań i satyry, a także uczestniczeniu w spotkaniach autorskich z czytelnikami.
"W dniu 18 maja 2026 w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie odbyła się uroczystość nadania odznaczeń państwowych i wyróżnień honorowych. Przy tej okoliczności Brązowe Krzyże Zasługi otrzymało troje członków rzeszowskiego oddziału ZLP - Teresa Paryna, Wiesław Hop i Józef Bilski. Wnioskodawcą nadania odznaczeń był nasz członek honorowy, Mieczysław Szabaga, prezes RSTK Przemyśl."
piątek, 15 maja 2026
W NIEWOLI EUROKOŁCHOZU
Z humorem, satyrycznie o tym, co nam grozi... Zapraszam do lektury i komentowania.
W NIEWOLI EUROKOŁCHOZU
Chcą nas na smyczy
Jak pieski wodzić.
Dawać - odbierać...
Z tyłu zachodzić.
"Praworządnością" nas zastraszają,
Sobie kołduny wciąż napychają.
Ciągle im mało fabryk i pola...
Mięsa i jajek - Mercosur - hola!!!
Opowiadanie "Złamane serce" napisałem już sporo czasu temu. Myślę, że posiada pewne cech, które sprawiają, że nadal jest i będzie aktualne.
ZŁAMANE SERCE
Wieczór powinien się udać – myślałem – przyglądając się krytycznie w dużym, trzyczęściowym lustrze. Chwilę później wyruszyłem z Jerzym w kierunku domu ludowego. Gęsta, szara mgła zalała dolinę. Na ciężkim, nisko opuszczonym niebie nie widać było śladu gwiazd. W połowie drogi Jerzy odwrócił się i powiedział:
- Pamiętaj, na zabawie nie możesz się wstydzić. Dziewczyny kochają śmiałych facetów. W tańcu, lubią kiedy je mocno obejmujesz w talii, przyciskasz do siebie; kiedy kręci im się w głowie od szybkich obrotów i nie mogą oddychać; czasami bronią się, protestują, że to za szybko, ale to lubią...
W jasno oświetlonym korytarzu domu ludowego stało już sporo osób. Z trudem przepchnęliśmy się do środka. Czteroosobowa orkiestra grała jakąś sentymentalną melodię. Na parkiecie tańczyły cztery pary.
Zapraszam do przeczytania kolejnej bardzo interesującej recenzji mojej powieści kryminalnej "Jastrzębie nad połoniną", opublikowanej już pięć miesięcy temu na stronie Strefakryminału.pl.




