Edward Marszałek i jego „Historie batem pisane”
Są różnego rodzaju książki:
dobre powieści i zbiory opowiadań, które czyta się z przyjemnością, opracowania
roztrząsające problemy współczesnego świata... i takie, które przyciągają wzrok
już samą okładką; a gdy człowiek – zwabiony wywołującym wspomnienia pięknym
obrazem prawdziwego życia, które kiedyś obserwował i znał, a może nawet w nim
uczestniczył – bierze je do ręki, nie tylko je czyta, ale chłonie całym swoim
jestestwem, całą swoją duszą, bo zawierają historie, obok których nie da się
przejść obojętnie.
Dla mnie taką wyjątkową pozycją,
takim magnesem na czytelnika – szczególnie takiego, który w jakiś sposób jest
związany z przyrodą, lasami i ludźmi w nich pracującymi – jest książka „Historie
batem pisane” Edwarda Marszałka. Książka – wydana pięknie w twardej
oprawie przez Wydawnictwo