POLITYCZNA SZOPKA
Kołchozowe wiatry wieją,
„Mędrców” nam po świcie sieją.
Osadzają ich w urzędach,
No i w Cyrku w pierwszych rzędach.
No a w naszej boskiej kniei
Trzy się groźne bestie mocno okopały.
Bieszczady. Opowiadania współczesne - na stronie prezentuję swoje opowiadania, artykuły, felietony, zdjęcia oraz zamieszczam informacje o wydanych książkach i sklepach, w których najtaniej można je kupić.
NIEDALEKO PADA JABŁKO OD JABŁONI - zapraszam do czytania mojego opowiadania. Może wielu z nas znajdzie w nim kawałek swojej historii z ostatnich dekad.
NIEDALEKO PADA JABŁKO OD JABŁONI
Siedzieliśmy z Rychem w altance za domem, w ogrodzie mojej matki i pililiśmy młode czereśniowe wino domowej roboty. Nieopodal, prawie na wyciągnięcie ręki, w sierpniowym słońcu dojrzewało kilka rzędów czerwonych malin. A za nimi, spływając małymi kaskadami po kamiennych progach, szumiała rzeka – niezbyt duża, ale bystra i zdarzało się – niebezpieczna w czasie wiosennych roztopów i gwałtownych burz, która oddzielała błonia wąskiej w tej okolicy doliny Porąbki od porośniętej bujnymi trawami, ziołami i kępami jałowców, połoniny góry Barani Wierch. Kiedyś na połoninie wypasaliśmy bydło i owce, a w zakolach dzikiej rzeki łowiliśmy dorodne potokowe pstrągi. Od drogi, obok naszej studni, przez środek góry aż do samego lasu biegła ścieżka. Rycho spojrzał w tamtym kierunku i oczy mu się zaświeciły.
Drodzy Przyjaciele!
Czasu mamy mało, ale jeszcze godzin parę nam zostało. Więc w zimowej aurze życzę Wam pogody i zdrowia i szczęścia, a także urody... A kto ma ochotę satyrę niech czyta i niech mu smakuje dzisiaj okowita...
NOWOROCZNE PRZEPYCHANKI (satyra)
Stary, choć odchodzi,
Jeszcze zęby szczerzy.
Mówi, że Nowemu
Nic – a nic nie wierzy.