czwartek, 19 września 2019

niedziela, 8 września 2019

Nie traćmy szansy na własne życie


W dzisiejszych czasach, na początku trzeciego tysiąclecia, wielu ludzi zadaje sobie pytanie: Czy my, ludzie, w dobie panowania wszechwładnej elektroniki, agresywnych mediów i tak zwanej "inżynierii społecznej", potrafimy jeszcze sami podejmować decyzje, podążać własnymi drogami i cieszyć się życiem? Czy nie powielamy tylko podsuwanych nam kalek? Czy nie żyjemy tylko życiem i decyzjami tych, dla których pracujemy, którym w różny sposób służymy, i których często uważamy za mądrzejszych od siebie?

niedziela, 4 sierpnia 2019


Felieton "Wilki", który zamieszczam niżej, był publikowany w lipcowym numerze miesięcznika "Brać Łowiecka". Myślę, że warto go przeczytać, bo porusza problemy związane z tematem: "Człowiek i środowisko naturalne", który interesuje nas wszystkich. Zapraszam do lektury. 

Wilki

Na skutek gwałtownego wzrostu populacji wilka, wielu ludzi w całej Polsce, a szczególnie tutaj, w rejonie Pogórza Przemyskiego i Bieszczadów, zadaje sobie dzisiaj pytania: Jak to jest tak naprawdę z tymi wilkami? Czy są to jedynie pożyteczne drapieżniki, stanowiące integralny i

sobota, 18 maja 2019

Nadzieja


Dzięki Bogu i nadziei
Wszystko jest, jak trzeba.
Nawet kiedy nie ma słońca
I deszcz siecze z nieba.

NOWA POLSKA PROZA


O książkach, które czytam.
Kilka dni temu zacząłem czytać powieść "Mistrz" Bronisłwa Wildsteina. Owszem, przebrnąłem przez kilkadziesiąt stron, ale jakoś nie chce mi się dalej razem z Autorem podążać "po labiryntach mrocznych zaułków" jego dzieła i brnąć przez "kolejne kręgi czyśćca, drogą w poszukiwaniu objawienia" (cytaty z

środa, 15 maja 2019

"O PÓŁNOCY W BIESZCZADACH" (fragmenty)


W czasie, gdy doszło do zabójstwa Anetki Rybotyckiej, Wincenty od dawna już nie żył. Dziesięć lat wcześniej, w kwitnącym sadzie, w biały dzień, w niedzielne południe stoczył śmiertelną walkę z samym Belzebubem, który osobiście przyszedł po swoją schedę.
Wracający z kościoła ludzie, widzieli, jak w samych kalesonach i podkoszulku, boso uciekał przed czymś do sadu. W ręku trzymał drewniany, ciężki, rzeźbiony stołek, którym machał i zadawał ciosy w powietrze, próbując się bronić przed niewidocznym dla innych wrogiem.

wtorek, 14 maja 2019

Zwykle nie lubię pisać o własnych książkach. Wolę, gdy robią to czytelnicy. Jednak nie da się tego zupełnie uniknąć i kilka zdań w końcu trzeba z siebie wykrzesać.
Mam nadzieje, że to krótkie streszczenie, a raczej tylko zapowiedź tematyki, które napisałem jeszcze przed wydaniem powieści, rozbudzi Waszą wyobraźnię, chęć przeżywania przygód i spowoduję, że odczujecie potrzebę odbycia razem z moimi bohaterami tej, mam nadzieję, fascynującej i niepowtarzalnej, bieszczadzkiej podróży.

Streszczenie (tematyka) powieści „O północy w Bieszczadach”


„O północy w Bieszczadach”, to satyryczna powieść obyczajowa z wątkami kryminalnymi i miłosnymi. Myślę, że można by ją porównać do głośnej powieści: „Raz w roku w Skiroławkach”. Zaryzykowałbym również twierdzenie, że jest to powieść o charakterze totalnym, posiadająca wyraźne cechy realizmu magicznego.